24 09.16 13:57
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ: Wymęczone zwycięstwo nad GKS

Juniorzy starsi Jagiellonii Białystok pokonali na własnym boisku GKS Bełchatów 1:0 w meczu 8. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. W samej końcówce „złotego gola” dla Żółto-Czerwonych strzelił Damian Toczydłowski.

Do sobotniego meczu juniorzy starsi Jagi przystępowali mocno osłabieni. Pomijając zawodników, którzy już od dłuższego czasu występują głównie w trzecioligowych rezerwach (Koncewicz, Kaczmarczyk, Polkowski), z powodów zdrowotnych nie mogli wystąpić Bartosz Ciborowski, Mateusz Prolejko, Artur Renkowski oraz Tomasz Zaręba, a Patryk Klimala pojechał z pierwszym zespołem na mecz Ekstraklasy z Koroną Kielce. W podstawowym składzie Jagi przez to wystąpiło aż trzech piłkarzy z rocznika 2000 – Jan Zysik, Mateusz Nikołajuk i Jakub Romanowicz.

Od pierwszych minut to jednak Żółto-Czerwoni mieli wyraźną inicjatywę, podczas gdy rywale ograniczali się głównie do-stałych fragmentów gry. Bardzo aktywny w drużynie Tomasza Kulhawika i Piotra Grzybki był Mateusz NIkołajuk, który raz po raz swoimi strzałami zagrażał bramce Bełchatowa. Dwukrotnie dobrą interwencją popisał się bramkarz GKS, a raz, po rzucie wolnym, piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Szczęścia z dystansu próbował także Jakub Tabor, a tuż przed przerwą, po bardzo ładnym dośrodkowaniu Jakuba Romanowicza, niecelnie głową uderzał Rafał Kiczuk.

Po zmianie stron zaatakowali z kolei goście, którzy w ciągu kilku minut dwukrotnie zagrozili bramce Huberta Gostomskiego. Po strzale z kilkunastu metrów świetnie interweniował golkiper Jagi, a niedługo później pędzącego sam na sam z nim napastnika Bełchatowa doskonale wślizgiem zatrzymał Rafał Kiczuk.

Jagiellończycy długo nie potrafili złapać swojego rytmu gry. W 73. minucie kolejną bardzo dobrą próbę z dystansu zaliczył Nikołajuk, ale bramkarz GKS ponownie nie dał się zaskoczyć. Dwie minuty później Żółto-Czerwoni nieoczekiwanie musieli radzić sobie w dziesiątkę, bowiem wychodzącego sam na sam z bramkarzem napastnika rywali sfaulował Rafał Kiczuk, za co obejrzał czerwoną kartkę.

Gdy wydawało się, że teraz to goście przejmą inicjatywę i postarają się o zwycięskiego gola, jedynego gola strzelili juniorzy Jagiellonii. Na sześć minut przed końcem spotkania ambitnie o piłkę z rywalem powalczył rezerwowy Mateusz Mikołajczyk, odzyskał ją już w szesnastce i został ściągnięty za koszulkę na ziemię. Sędzia podyktował ewidentną jedenastkę, którą na raty wykorzystał Damian Toczydłowski. Pierwszy strzał napastnika Jagi obronił bramkarz bełchatowian, ale piłka została tuż przed linią bramką, czego Toczydłowski już nie mógł zmarnować.

Po bardzo trudnym spotkaniu Żółto-Czerwoni pokonali GKS Bełchatów 1:0. W kolejnych meczach piłkarze Tomasza Kulhawika i Piotra Grzybki zagrają na wyjeździe z UKS SMS Łódź oraz Koroną Kielce.

Centralna Liga Juniorów – 8. kolejka:
Jagiellonia Białystok – GKS Bełchatów 1:0 (0:0)

Bramka: Toczydłowski 84’.

Jagiellonia: Gostomski – Zysik, Kiczuk, Maliszewski, Pigiel – Tabor, Niemczynowicz – Domański (70’ Mikołajczyk), Nikołajuk, Romanowicz (64’ Konon, 90’ Tomar) – Toczydłowski.

Czerwona kartka: Kiczuk (75’, Jagiellonia, faul taktyczny)