6 10.18 23:41
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ: Bolesna porażka juniorów

Juniorzy starsi Jagiellonii Białystok przegrali u siebie z Cracovią 0:3 w meczu 11. kolejki Centralnej Ligi Juniorów.

– Trudno powiedzieć coś konstruktywnego po takim meczu. My prowadziliśmy grę, a to Cracovia strzelała bramki. Nam z kolei brakowało efektywności i odpowiedzialności w grze, podczas gdy goście w pierwszej połowie stworzyli dwie groźne sytuacje i zdobyli dwie bramki – opowiadał trener Wojciech Kobeszko.

– Nam z kolei, mimo wielu prób dojścia do sytuacji bramkowej, nie udało się do przerwy stworzyć żadnej okazji stuprocentowej, choć wiele razy przedzieraliśmy się pod pole karne i bramkę rywala. W decydującym momencie jednak nie potrafiliśmy dokładnie dograć piłki lub podejmowaliśmy złe decyzje i kombinowaliśmy, zamiast w dobrej sytuacji oddać strzał na bramkę – kontynuował szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.

– Straciliśmy głupią bramkę na 0:1 po strzale głową, a później rywale po naszej stracie wyprowadzili kontratak na 0:2. W drugiej połowie przeszliśmy na grę trójką w obronie, zamknęliśmy przeciwnika pod jego polem karnym i oddaliśmy kilka strzałów na bramkę, m.in. Karol Struski trafił w poprzeczkę, a dwie dobre sytuacje miał Jarek Kurkiewicz, ale nic nie chciało wpaść do siatki. Przeciwnik z kolei w końcówce strzelił trzeciego gola i było po meczu – dodawał trener Kobeszko.

– Jest to dla nas przykra porażka. Mamy świadomość tego, że zawodzimy. Trudno nam dziś powiedzieć coś pozytywnego. Nie pozostaje nic innego, jak pracować i walczyć dalej. Sytuacja robi się nieciekawa, ale wierzę, że po przerwie na kadrę wrócimy mocniejsi i będziemy na boisku prezentować się lepiej. Na pewno stać nas na to – zaznaczał opiekun naszych juniorów.

– Wiemy, że nie wygląda to tak, jak powinno, szczególnie na własnym boisku. Jest to o tyle niezrozumiałe, że w poprzednim sezonie w Centralnej Lidze Juniorów U-17 ani razu u siebie nie przegraliśmy i zdobyliśmy niemal 100% punktów, a dzisiaj nie jesteśmy tu w stanie odnieść żadnego zwycięstwa. Punktujemy lepiej na wyjazdach, a nie wygrywamy u siebie i nie mamy tego atutu własnego boiska – tłumaczył.

– Trzeba to wszystko przeanalizować. Wiem, że chłopcy próbują i się starają, dlatego jeśli ktoś te wyniki ma wziąć na siebie, to muszę to być ja. Być może popełniłem jakieś błędy w przygotowaniach. Na pewno czeka nas sporo pracy i mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej, bo ten zespół i tych zawodników stać na dużo lepszą grę. Będziemy robić wszystko, żeby w końcówce rundy pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony – podsumował Wojciech Kobeszko.

Centralna Liga Juniorów – 11. kolejka:
Jagiellonia Białystok – Cracovia 0:3 (0:2)

Jagiellonia: Niezgoda – Pankiewicz, Śledzicki (46’ Kurkiewicz), Ozga, Gierach – Wasilewski (Gwizdała), Bayer (Frelek), Struski, Matus – Sakowicz (Chyrchała), Twarowski.