14 09.19 20:21
Nowszy wpisStarszy wpis

IV Liga: Rezerwy lepsze od Wissy

Rezerwy Jagiellonii Białystok pokonały przy Elewatorskiej Wissę Szczuczyn 2:0 w spotkaniu 6. kolejki podlaskiej IV Ligi. Gole dla Żółto-Czerwonych strzelali Przemysław Mystkowski i Jakub Płoszkiewicz.

W sobotnim spotkaniu trener Wojciech Kobeszko mógł liczyć na posiłki z pierwszego zespołu w postaci ośmiu zawodników – Grzegorza Sandomierskiego, Andreja Kadleca, Wojciecha Błyszki, Marko Poletanovicia, Mile Savkovicia, Martina Kostala, Przemysława Mystkowskiego oraz Olega Horina.

Mimo to, pierwsza część spotkania nie była najlepsza w wykonaniu Żółto-Czerwonych, którzy mieli problemy ze stworzeniem sytuacji bramkowych. Podczas gdy pod bramką Wissy było najgroźniej po strzale z dystansu Marko Poletanovicia, który trafił w poprzeczkę, goście stworzyli dwa groźne kontrataki, które jednak nie przyniosły gola na 0:1.

Po przerwie obraz gry wyglądał już zupełnie inaczej i Jaga w pełni zdominowała swojego przeciwnika. Zaczęło się od dobrych okazji Przemysława Mystkowskiego i Mikołaja Wasilewskiego, którzy jednak nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego w bramce Wissy Dawida Jabłońskiego.

Otwarcie wyniku przyszło w 57. minucie gry, gdy lewym skrzydłem dobrze przedarł się Mikołaj Wasilewski i po jego mocnym dośrodkowaniu piłkę do siatki skierował podbrzuszem Przemysław Mystkowski.

Chwilę później „Mystek” miał kolejną dobrą okazję, ale w pojedynku z bramkarzem przestrzelił. Swoją szansę miał również rezerwowy Kamil Sakowicz, który jednak uderzył z kilkunastu metrów zbyt lekko, by pokonać bramkarza. Zrobił to dopiero na 12 minut przed końcem spotkania Jakub Płoszkiewicz, który zachował się najlepiej w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym dla Zółto-Czerwonych.

W samej końcówce Jaga powinna była strzelić trzeciego gola, ale rzutu karnego nie wykorzystał Daiwd Polkowski, którego strzał obronił Dawid Jabłoński. Jagiellonia II ostatecznie jednak pokonała Wissę Szczuczyn 2:0 i umocniła się na prowadzeniu w tabeli podlaskiej IV Ligi. Za tydzień Żółto-Czerwonych czeka ciężki bój w Bielsku Podlaskim z miejscowym Turem.

Wojciech Kobeszko (trener Jagiellonii II): Już do przerwy, jeśli chodzi o grę do pola karnego, to nie wyglądało to źle. Nie potrafiliśmy jednak sfinalizować naszych akcji uderzeniem czy dokładnym dograniem w pole karne. Stąd brało się to, że traciliśmy piłkę i rywale mieli swoje okazje do kontrataku. Dwukrotnie po takich akcjach Wissy było pod naszą bramką naprawdę groźnie. Byliśmy jednak zespołem lepszym, aczkolwiek w pierwszej połowie brakowało nam konkretów w ofensywie.

– Po przerwie nasza przewaga już nie podlegała dyskusji, przeciwnik nie stworzył zagrożenia pod naszą bramką, a my stwarzaliśmy sobie kolejne sytuacje bramkowe. Mogliśmy wygrać wyżej, bo mieliśmy więcej okazji, w tym niewykorzystany rzut karny. Brawa dla chłopaków za cały mecz, a przeciwnikowi trzeba oddać to, że był naprawdę dobrze zorganizowany. To był jeden z lepszych zespołów, z którymi graliśmy w tym sezonie, dzięki czemu mecz był dość ciekawy. Na szczęście to my cieszymy się z trzech punktów.

IV Liga podlaska – 6. kolejka:
Jagiellonia II Białystok – Wissa Szczuczyn 2:0 (0:0)

Bramki: Mystkowski 57’, Płoszkiewicz 78’.

Jagiellonia II: Sandomierski – Kadlec, Błyszko (54’ Płoszkiewicz), Czerech, Pankiewicz – Bayer, Poletanović (71’ Sakowicz) – Savković (46’ Horin), Wasilewski (77’ Guziejko), Kostal (46’ Polkowski) – Mystkowski.

Wissa (skład wyjściowy): Jabłoński, Cychol, Wasilewski, Bajor, Jóźwik, Krupiński, Choiński, Szaraniec, Zambrowski, Świderski, Twardowski.