2 10.19 20:45
Nowszy wpisStarszy wpis

Okręgowy PP: Rezerwy odpadają po karnych

Na III rundzie zakończyły swoje zmagania w Okręgowym Pucharze Polski rezerwy Jagiellonii Białystok. W środę Żółto-Czerwoni przegrali na wyjeździe z ŁKS 1926 Łomża po rzutach karnych (po czasie podstawowym i dogrywce było 1:1).

W środowym spotkaniu, które toczyło się przy dużym deszczu, najwięcej działo się w końcówkach. W ostatnich minutach pierwszej połowy skuteczny kontratak wyprowadzili gospodarze, którzy w ten sposób wyszli na prowadzenie po celnym strzale Krystiana Pawczyńskiego. Z kolei tuż przed końcem podstawowego czasu gry do siatki po akcji Kacpra Szadłowskiego trafił Piotr Murawski, dzięki czemu doszło do dogrywki, a następnie rzutów karnych.

W nich lepsi byli łomżanie, którzy wykorzystali wszystkie jedenastki, a po jagiellońskiej stronie minimalnie pomylił się Bartosz Bayer, który uderzył tuż nad poprzeczką. ŁKS zwyciężył w karnych 5:4 i to on awansował do kolejnej rundy.

– Ogólnie był to mecz podobny do innych. Byliśmy zdecydowanie częściej przy piłce i mieliśmy więcej z gry, ale sytuacji generalnie było jak na lekarstwo. Do przerwy stworzyliśmy sobie jedną stuprocentową, w której bardzo dobrze spisał się bramkarz gospodarzy. W dodatku w samej końcówce przegrywaliśmy po pierwszej okazji ŁKS-u, który przeprowadził szybki i skuteczny kontratak – opowiadał trener Wojciech Kobeszko.

– W drugiej części gry przeważaliśmy i mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje Dawida Guziejki i Kacpra Szadłowskiego, ale do wyrównania doprowadziliśmy dopiero w doliczonym czasie gry, gdy podanie Kacpra Szadłowskiego wykorzystał Piotr Murawski. W dogrywce żaden z zespołów nie stworzył sobie klarownych okazji i o wszystkim, niestety dla nas, zadecydowały rzuty karne, w których minimalnie lepsi okazali się gospodarze – kontynuował szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.

– Dzisiaj brakowało jakości w naszej grze. Nie mieliśmy zawodnika, robiącego różnicę w ofensywie – czy to poprzez akcję indywidualną, czy przez jakieś otwierające podanie. To dla nas rozczarowanie, aczkolwiek musimy pamiętać, że niektórzy zawodnicy przed tym meczem wracali po kontuzjach i odbyli z nami tylko jeden trening, w dodatku już na rozgrzewce kontuzji doznał Kuba Jarmołowicz, którego prawdopodobnie zabraknie przez najbliższych kilka tygodni. Graliśmy bez wzmocnień z pierwszej drużyny, z kilkoma juniorami i ostatecznie, mimo że samego meczu nie przegraliśmy, odpadamy po rzutach karnych. Szkoda – podsumował trener Kobeszko.

Okręgowy Puchar Polski – III runda:
ŁKS 1926 Łomża – Jagiellonia II Białystok 1:1 (1:0, 1:1, 1:1), karne: 5:4.

Bramki: Pawczyński 44’ – Murawski 90’.

Jagiellonia II: Maliszewski – Pankiewicz, Płoszkiewicz, Czerech, Huczko – Masłowski (75’ Musiolik), Sakowicz (63’ Szadłowski), Bayer, Polkowski (83’ Matras), Guziejko (54’ Murawski) – Chyrchała (75’ Gdowik).