8 03.20 17:08
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ U-18: Imponująca wygrana w Krakowie

Od wygranej rundę rewanżową zmagań w Centralnej Lidze Juniorów rozpoczęli piłkarze Jagiellonii Białystok. Podopieczni trenera Krzysztofa Zalewskiego grali na wyjeździe w Krakowie, gdzie mierzyli się ze swoimi rówieśnikami z miejscowego Hutnika. Ostatecznie, po bardzo skutecznej grze w drugiej połowie, nasi młodzi piłkarze wygrali aż 5:2!

Młodzi Jagiellończycy od samego początku przeszli do zdecydowanych ataków. Wśród naszych piłkarzy widać było dużą chęć do gry. Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem ich szturmowych ataków. Mimo zmasowanej ofensywy białostoczan to gospodarze tego starcia jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Miało to miejsce po skutecznie wykonanym rzucie karnym, który został podyktowany po kontrataku graczy Hutnika. Jeden z napastników krakowian był nieprzepisowo powstrzymywany w naszym polu karnym, na co arbiter zareagował podyktowaniem wspomnianego stałego fragmentu gry. Dziekońskiego musiał skapitulować po uderzeniu z jedenastu metrów autorstwa Styrczuli. Szybko stracony gol nie podciął Żółto-Czerwonym skrzydeł. Podopieczni trenera Zalewskiego od razu zabrali się za odrabianie strat. Na efekty nie trzeba było długo czekać, dokładnie 14 minut, bowiem w 19. minucie gry gola wyrównującego strzelił Murawski. W pierwszej odsłonie tego starcia więcej bramek nie padło, mimo licznych okazji kreowanych przez naszych piłkarzy, jak chociażby tej, po której piłka znalazła się w siatce bramki gospodarzy, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej u strzelca. Pierwsze 45 minut zakończyło się zatem remisem 1:1.

W drugiej połowie zawodnicy Jagiellonii mogli przeżywać swoiste deja vu, ponieważ również szybko stracili gola. Miało to miejsce dokładnie trzy minuty po wznowieniu gry, a autorem tego trafienia dla krakowian był Włoch. Na szczęście w tym wypadku również, podobnie jak w pierwszej połowie, nasi gracze pokazali swój charakter i nie podłamali się prowadzeniem gospodarzy. Gol wyrównujący, na 2:2, padł w 59. minucie, a jego autor, Krzysztof Toporkiweicz, pewnie wykonał rzut karny. Kolejne minuty to wreszcie prowadzenie naszych graczy, którzy do miłej dla oka gry ofensywnej dorzucili jeszcze skuteczność. 61. minuta i Maciejuk, który tym gola pozwala, po raz pierwszy w spotkaniu, cieszyć się zespołowi z przewagi bramkowej nad Hutnikiem. I o ile przez kilka minut mogli jeszcze mieć zawodnicy z Krakowa złudzenia co do końcowego wyniku, to przestali takowe mieć po niespełna 15 minutach. Ponownie Toporkiewicz, a także Stawiarz, którzy wbili gwóźdź do trumny Hutnika w tym meczu. Warto nadmienić, że trafienie na 4:2 w wykonaniu „Topora” to była po prostu maestria. Tym samym w 76. minucie mieliśmy wynik 5:2 dla białostoczan, który nie uległ już zmianie do końca meczu. Trzy punkty wracają zatem na Podlasie, a nasi gracze przygotowują się już do kolejnego meczu, który już za tydzień (sobota, 14 marca) w hali pneumatycznej naszego ośrodka szkoleniowego przy ul. Elewatorskiej. Mecz, w którym naszym rywalem będzie Arka Gdynia, odbędzie się bez udziału publiczności.

Kilka słów również od naszego trenera, Krzysztofa Zalewskiego, który w ten sposób skomentował mecz z Hutnikiem. – Było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Od początku zagraliśmy ofensywnie. Niestety, nadzialiśmy się na kontratak gospodarzy, po którym sędzia odgwizdał przewinienie i podyktował rzut karny dla naszych przeciwników, który zawodnik Hutnika wykorzystał. Prowadzenie gospodarzy nie podłamało chłopców, wręcz przeciwnie. Nasi piłkarze grali bardzo ambitnie, do przodu, przez cały czas stwarzali sobie sytuacje. Udało nam się wyrównać dosyć szybko, już po niecałych 15 minutach. W dalszym ciągu stwarzaliśmy sytuację, strzeliliśmy bramkę, ale sędzia odgwizdał spalonego. Przeważaliśmy w pierwszej połowie, ale zakończyła się ona remisem. Początek drugiej połowy to znowu lekki brak koncentracji. Błąd przy wyprowadzeniu piłki i przeciwnik strzelił nam gola na 1:2. Zespół jednak znowu bardzo pozytywnie zareagował na stratę bramki i doprowadził szybko do wyrównania. Niedługo potem strzeliliśmy na 3:2. Później, już do końca meczu, graliśmy bardzo dobrze. Dołożyliśmy jeszcze dwa gole, mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Uważam, że to w pełni zasłużone zwycięstwo na początek rundy – powiedział szkoleniowiec.

17. kolejka Centralnej Ligi Juniorów U-18 (2002),  runda rewanżowa

Hutnik Kraków – Jagiellonia Białystok 2002 2:5 (1:1).
Bramki dla Jagiellonii: Murawski 19′, Toporkiewicz 59′ (k.) i 73′, Maciejuk 61′, Stawiarz 76′.