25 07.20 12:20
Nowszy wpisStarszy wpis

Kobeszko: W III lidze chcemy ogrywać wychowanków

– Sami zapracowaliśmy na ten awans i uważam, że występy na tym poziomie będą świetnym przetarciem dla młodych chłopaków. Ci, którzy sprawdzą się u nas mogą w przyszłości trafić na stałe do pierwszej drużyny i zagrać w Ekstraklasie. Czeka nas niełatwe zadanie, ponieważ w III lidze w tym sezonie zagra kilka bardzo silnych drużyn. Początek rundy pokaże nasze miejsce w szeregu. – powiedział trener drugiej drużyny Jagiellonii, Wojciech Kobeszko.

Czego nasz sztab spodziewa się przed rozpoczęciem zmagań trzecioligowych? – Mam już pewne doświadczenia wynikające z pracy w III lidze. Osiem lat temu wspólnie z Krzyśkiem Zalewskim pomogliśmy Olimpii Zambrów awansować do II ligi. Minęło jednak sporo czasu, zaszły spore zmiany organizacyjne, a obecna III liga różni się od tamtej. Niewątpliwie czeka nas duże wyzwanie, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i sportowym. Naszą kadrę chcemy oprzeć na młodych zawodnikach, którzy ukończyli lub nadal kształtują się w Akademii Piłkarskiej Jagiellonii. Liczę, że każdy z nich zaliczy sportowy progres. Nasz zespół wzmocni Janek Pawłowski, który ma spore doświadczenia. Byłoby super, gdyby udało się pozyskać jeszcze jednego doświadczonego zawodnika, który pomógłby nam uspokoić grę – mówi szkoleniowiec.

Jak bardzo wzrośnie poziom względem ubiegłego sezonu? – Pójdzie do góry i to bardzo. Moim zdaniem łatwiej jest przejść z gry w III lidze do II, niż z IV do III. Sami zapracowaliśmy na ten awans i uważam, że występy na tym poziomie będą świetnym przetarciem dla młodych chłopaków. Ci, którzy sprawdzą się u nas mogą w przyszłości trafić na stałe do pierwszej drużyny i zagrać w Ekstraklasie. Czeka nas niełatwe zadanie, ponieważ w III lidze w tym sezonie zagra kilka bardzo silnych drużyn. Będzie również grono zespołów zbliżonych umiejętnościami do nas. Jagiellonia II wraca na ten poziom rozgrywkowy po dłuższej przerwie, dlatego czekają nas nowe doświadczenia i wyzwania – zaznacza „KobiGol”.

Jak wygląda sytuacja kadrowa w drugim zespole? – Myślę, że mamy w miarę skompletowaną kadrę, chociaż nie wykluczam jeszcze drobnych zmian. Niewiadomą pozostają wytyczne komisji medycznej PZPN i kwestia pozwolenia występów zawodników pierwszej drużyny w zespole rezerw. Dlatego zakładamy wariant, w którym będziemy musieli sobie poradzić własnymi siłami. Jak już wspomniałem mamy młody zespół, złożony z wychowanków z roczników 2001, 2002, 2003, 2004, a także Oliwiera Wojciechowskiego z rocznika 2005. Zbliżający się sezon będzie bardzo trudny, ponieważ w naszej grupie może zagrać nawet 24 drużyny, a tak naprawdę dopiero miejsce 14. będzie gwarantowało względny spokój. Nie znamy jeszcze terminarza, ani regulaminu spadków. Przecież w II lidze również występują drużyny z naszego makroregionu i w razie degradacji ta lista spadających może się wydłużyć. Fajnie byłoby utrzymać się na tym poziomie dłużej niż rok. Każde mecz z takimi drużynami jak Polonia Warszawa, Legia II Warszawa, Świt Nowy Dwór Mazowiecki, czy Sokół Aleksandrów Łódzki będzie dla moich podopiecznych okazją do zdobycia kolejnych doświadczeń. W tej chwili to właśnie ono jest głównym atutem naszych rywali. My jednak nie zamierzamy się poddawać – zapowiada Kobeszko.

Czego może spodziewać się zespół rezerw przed rozpoczęciem nowego sezonu? – Jak już wspomniałem w tym sezonie zagra kilka bardzo mocnych zespołów. My jednak nie możemy się tym usprawiedliwiać i będziemy szukać punktów w każdym spotkaniu, również tych z faworytami do awansu do II ligi. Początek rundy pokaże nasze miejsce w szeregu. Chcę podkreślić, że priorytetem nie są rezerwy, a pierwszy zespół grający w Ekstraklasie. Naszym zadaniem jest przygotowanie możliwie najlepszego zaplecza, aby młodzi, ograni już w piłce seniorskiej zawodnicy o odpowiednich umiejętnościach mogli wejść do „jedynki” i rywalizować z powodzeniem o miejsce w składzie. Dlatego w III lidze chcemy ogrywać tych najbardziej wyróżniających się wychowanków Akademii. Mam nadzieję, że naszymi atutami będą chęć rozwoju oraz animusz w starciu ze starszymi rywalami. Poza tym ten poziom rozgrywkowy jest już obserwowany i można na nim się pokazać i wybić, jeżeli nie do pierwszej drużyny Jagiellonii, to do innych ekstraklasowych lub pierwszoligowych klubów. Jeżeli chłopcy potraktują występy w III lidze potraktują jako trampolinę do rozwoju, to będzie szansa na dobre występy w meczach o punkty – zaznacza szkoleniowiec drugiego zespołu.

Obecnie z drugim zespołem przygotowują się Maciej Twarowski i Mikołaj Nawrocki. – Chciałbym, aby część młodych zawodników, którzy w ubiegłym sezonie byli, ale nie grali w pierwszej drużynie, zdobywali niezbędne w ich wieku ogranie i doświadczenie. Nie ukrywam, że obaj są ważnymi ogniwami w moim zespole, ale liczę również na innych. Poza tym wierzę, że III liga pomoże odkryć innych, którzy do tej pory grali jedynie w rozgrywkach młodzieżowych. Niemniej ciężar gry będą musieli wziąć na siebie ci, którzy w przeszłości mieli do czynienia z pierwszym zespołem i zetknęli się z Ekstraklasą – wyjaśnia trener.

Jednym z transferów do drugiego zespołu jest Oliwier Wojciechowski. – To wyjątkowy zawodnik w swoim roczniku. Rzadko się zdarza, aby tak młody chłopak tak szybko przeskoczył o kilka szczebli i w wieku 15 lat mógł grać już na poziomie seniorskim. Nie możemy jednak wywierać na nim za dużej presji. „Oli” to chłopak wychowany u nas przez trenerów Hermesa i Bernatowicza. Już teraz potrafi dużo dać rezerwom. Liczę na niego, ale musimy prowadzić go w umiejętny sposób. Trudno wymagać, aby tak młody chłopak ciągnął grę w III lidze. Teraz jego zadaniem jest progres, aby w dwa, trzy lata awansował do pierwszego zespołu i grał w Ekstraklasie. Być może będzie nawet wiodąca postacią w zespole rezerw, jednak nie zawsze będzie grał u mnie przez 90 minut. Czeka nas wyczerpujący sezon, będzie dużo grania, a nie wolno nam wyeksploatować Oliwiera. Dlatego na nas, trenerach, ciąży duża odpowiedzialność. Chcemy, aby zarówno on, jak i pozostali chłopcy zrobili progres – zakończył Wojciech Kobeszko.