21 12.20 13:28
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ U-18: Podsumowanie rundy jesiennej – rozmowa z trenerem Zalewskim

Za juniorami starszymi Jagiellonii Białystok runda jesienna sezonu 2020/2021 na poziomie Centralnej Ligi Juniorów U-18. W dłuższej rozmowie z opiekunem tego rocznika, trenerem Krzysztofem Zalewskim, podsumowaliśmy zakończone niedawno zmagania. Porozmawialiśmy również na temat m.in. czekających na jego podopiecznych wyzwań oraz nadchodzących zimowych przygotowań do rundy wiosennej. Zapraszamy do lektury.

– Zacznijmy może od pytania ogólnego. Jak podsumowałbyś minioną rundę CLJ-otki w wykonaniu Twoich podopiecznych?

Krzysztof Zalewski, trener juniorów starszych (rocznik 2003) Jagiellonii Białystok. – Miniona runda była specyficzna. Przede wszystkim z racji tego, co dzieje się dookoła, czyli stanu pandemii. Ta sytuacja w pewnym stopniu determinowała kierunek naszych działań treningowych i meczowych. Jeżeli chodzi o nasze cele sportowe, to bardzo dobra końcówka rundy spowodowała, że osiągnięty przez nas wynik punktowy spełnił absolutne minimum jakie planowaliśmy zdobyć. Uważam, że powinniśmy mieć trochę więcej punktów, nie jesteśmy do końca zadowoleni z rezultatu przez nas osiągniętego (10. miejsce, 21 punktów, jeden zaległy mecz – przyp.red.). Słaby środek rundy spowodował, że trochę ich brakuje.

– Patrząc na przebieg tej rundy w wykonaniu Twoich podopiecznych, to w dużym uproszczeniu można ją scharakteryzować jako świetny, a przynajmniej dobry start, średni, a momentami bardzo słaby środek i fenomenalna końcówka. Z czego wynikały te wahania formy?

– Przede wszystkim z kontuzji oraz sytuacji pandemicznej. Mieliśmy trzy przerwy związane z chorobami, co bardzo mocno komplikowało nam proces szkoleniowy. Potrenowaliśmy trzy, czasem cztery tygodnie i musieliśmy sobie robić dziesięciodniową przerwę. To z pewnością miało wpływ. Ponadto kontuzje, które częściowo przez to się zrodziły. Po pierwszej ze wspomnianych przerw mocno sypnęło nam urazami. Pamiętam, że w jednym ze spotkań, bodaj z Legią lub Wisłą, nie mogliśmy skorzystać z 12 czy 13 zawodników. To świadczy o skali problemu, z jakim się mierzyliśmy. Spory wpływ miała też relatywnie duża rotacja kadry z zespołem rezerw. W naszych barwach w lidze wystąpiło 30 zawodników, czyli dosyć dużo. Kilku graczy z powodzeniem występowało w zespole rezerw, co bardzo cieszy. Niemniej trochę odbijało się to na jakości naszej gry w CLJ-otce. Trzeba jednak pamiętać o tym, że ważny jest przede wszystkim indywidualny rozwój zawodników, wobec czego jak powiedziałem, bardzo cieszą występy chłopców w III lidze.

– Teraz mamy dobry czas nie tylko do podsumowania, ale także do zrobienia rachunku. Z jakich aspektów gry chłopców jest zadowolony, a co Twoim zdaniem wymaga poprawy?

– Jako drużyna, indywidualnie zresztą również, wyglądaliśmy dobrze w działaniach ofensywnych. Patrząc w tabelę i liczbę strzelonych goli, to jesteśmy w ligowej czołówce. To, że byliśmy w stanie być dosyć skuteczni, to z pewnością plus. Trzeba pamiętać, że ten wynik mógł być jeszcze lepszy, ponieważ nie wykorzystaliśmy sporej liczby sytuacji w tych spotkaniach. Z drugiej jednak strony patrząc, mamy duże deficyty w grze obronnej. Straciliśmy bardzo dużo bramek, wiele głupich, których można było spokojnie uniknąć. Jeżeli zatem chodzi o aspekt do poprawy, to gra całej drużyny w defensywie.

– Mówimy o grze zespołowej, a ja chciałbym podpytać o indywidualności. Czy są jacyś zawodnicy, których chciałbyś za występy w minionej rundzie szczególnie wyróżnić?

– Nie lubię wystawiać indywidualnych laurek. Zawodnicy, którzy dzięki dobrej grze u nas występowali również w rezerwach, ciągnął ten zespół i to oni są postaciami wiodącymi.

– Przejdźmy zatem do końcówki roku. Ostatnie spotkanie w tym roku to wygrana 4:3 ze Śląskiem Wrocław, co wielu okrzyknęło najlepszą reklamą Centralnej Ligi Juniorów. Wcześniej były wygrane przez was mecze z Lechem i Gwarkiem Zabrze. Moim zdaniem w końcowym okresie ligowego grania w tym roku chłopcy dojrzeli do tego, że zwycięstw z rąk już nie wypuszczali. Słowem klucz w ostatnich meczach w minionej rundzie jest zatem, w mojej opinii, konsekwencja.

– Tak. Chłopcy dźwignęli ostatnie spotkania pod względem mentalnym. We wcześniejszych meczach różnie z tym bywało. Przed trzema ostatnimi meczami w tym roku nasza sytuacja w tabeli była nie za ciekawa. Chłopcy dali radę wziąć na swoje barki ciężar tych spotkań, a ponadto pokazali, poza cechami wolicjonalnymi, ambicją, te starcia były dobre również jakościowo. Prezentowaliśmy dobrą, płynną grę. Tworzyliśmy wiele sytuacji, przy tym skuteczność na dobrym poziomie, a do tego troszkę emocji. Końcówka mecz z Lechem, kiedy przeciwnik mocniej przycisnął i miał swoje szanse, czy dramatyczny mecz we Wrocławiu, gdzie losy wyniku ważyły się praktycznie do ostatniego gwizdka. Dobrze się stało, ponieważ w odpowiednim czasie i momencie zagrali na swoim właściwym poziomie, takim na jaki ich stać. Te mecze pokazały, jaką piłkę ten zespół może prezentować, a to jest naprawdę budujące. Pamiętajmy, że rywalizowaliśmy z Lechem i Śląskiem, czyli ścisłym topem ligowym w naszej kategorii wiekowej w Polsce. Chłopcy pokazali się z bardzo dobrej strony.

– Mówiliśmy o tym co było, to teraz o tym co będzie. Jak wyglądają w waszym wykonaniu najbliższe tygodnie?

– Teraz odpoczywamy do 11 stycznia, kiedy rozpoczniemy przygotowania. Będziemy trenować nie tylko na swoich obiektach. Mamy dobre warunki będziemy korzystać. Czekają nas trudne sprawdziany w meczach kontrolnych. Mamy dobrych sparingpartnerów, wszyscy to zespoły z III ligi. Będzie z kim grać i weryfikować naszą pracę.

– Na sam koniec zatem pytanie o ewentualne zmiany w kadrze. Czy spodziewasz się takowych zimą?

– Zapewne takie będą. Pewnie jacyś zawodnicy odejdą, ale jednocześnie z pewnością będziemy starali się wzmocnić zespół. Wyróżniający się w naszej drużynie zawodnicy być może będą mieli szansę na dołączenie do rezerw bądź nawet pierwszego zespołu. Jeżeli będą jakieś straty, to będziemy chcieli je uzupełnić i jeszcze zwiększyć jakość zespołu.

rozmawiał Marcin Łychowid