5 09.19 11:10
Nowszy wpisStarszy wpis

LWJM: AP Jagiellonia 2004 lepsza w bratobójczym pojedynku

W szlagierowym meczu Ligi Wojewódzkiej Juniorów Młodszych AP Jagiellonia Białystok z rocznika 2004 pokonała Jagiellonię Białystok 2003 3:1. Spotkanie odbyło się w środę wieczorem w ośrodku treningowym przy ulicy Elewatorskiej.

Środowy pojedynek rozpoczął się fantastycznie dla młodszej drużyny Tomasza Bernatowicza i Adriana Citko. Już w dziesiątej minucie gry bardzo ładnym strzałem z rzutu wolnego wynik otworzył Jakub Lutostański, a dziesięć minut później gola kolegi jeszcze przebił Szymon Żabiuk. Młody pomocnik z rocznika 2004 najpierw poradził sobie z rywalem efektowną „ruletą”, a następnie huknął zza pola karnego pod poprzeczkę bramki Mieszko Materny.

Później mecz się wyrównał i oba zespoły miały swoje szanse. Po stronie starszego rocznika 2003 próbowali m.in. Kacper Szmidt i Mateusz Latuszek, ale nie potrafili oni pokonać Jakuba Jasionka. AP 2004 szczególnie przed przerwą była skuteczniejsza i jeszcze przed przerwą dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił strzałem głową Kacper Skok.

Druga część spotkania rozpoczęła się od intensywnych ataków Jagiellonii 2003. Dobra defensywa młodszych i solidne interwencje Jakuba Jasionka nie pozwoliły jednak podopiecznym Kamila Stanisławskiego i Marcina Małaszewskiego na szybki powrót do meczu. Gola honorowego dla rocznika 2003 strzelił w 66. Minucie Radosław Zyśk, który wykorzystał dobrą piłkę za linię obrony przeciwnika.

W końcówce więcej klarownych szans mieli zawodnicy z rocznika 2004, m.in. Sebastian Dąbrowski i Michał Mościcki, ale ich rówieśnik w bramce starszych kolegów, Bartłomiej Maliszewski, popisał się kilkoma bardzo dobrymi paradami, dzięki którym wynik już się nie zmienił i mecz zakończył się wygraną AP 2004 3:1.

Tomasz Bernatowicz (trener AP Jagiellonia 2004): Czekaliśmy na to spotkanie z dużą niecierpliwością. Mogliśmy zmierzyć się ze starszymi kolegami, co powodowało dodatkową mobilizację u chłopaków. Zaczęliśmy bardzo dobrze, szybko objęliśmy prowadzenie, a to spowodowało, że chłopcy czuli się dużo pewniej na boisku. Jeszcze w pierwszej połowie strzeliliśmy kolejne dwie bramki, dzięki czemu na przerwę schodziliśmy z trzybramkową zaliczą. Druga połowa nie była już najlepsza w naszym wykonaniu. Pozwoliliśmy drużynie przeciwnej na zbyt wiele i daliśmy się zepchnąć do defensywy. W naszą grę wkradło się trochę niedokładności, co spowodowało m.in. utratę bramki. Co prawda mieliśmy też swoje sytuacje stuprocentowe, które powinniśmy zamienić na bramki i zamknąć to spotkanie, niemniej jednak gratuluję chłopakom wygranej, bo przeciwnik był naprawdę wymagający. Nie było to łatwe spotkanie i pokazało ono, jak dużo pracy jeszcze nas czeka.

Kamil Stanisławski (trener Jagiellonii 2003): Piłka nożna to gra błędów, które w tym meczu popełniały obie drużyny. Nasi przeciwnicy wykorzystywali je z zimną krwią, a nam niestety tego zabrakło. Mecz stał na wysokim poziomie. Obie drużyny postawiły na wysoki pressing, co przekładało się na sporo sytuacji podbramkowych. Na każdą groźną akcję przeciwnika odpowiadaliśmy naszą nie mniej dogodną do zdobycia bramki. Potrzeba nam jednak jeszcze czasu na dopracowanie pewnych detali, by lepiej rozumieć się na boisku.

Liga Wojewódzka Juniorów Młodszych (2003) – 2. kolejka:
AP Jagiellonia Białystok (2004) – Jagiellonia Białystok (2003) 3:1 (3:0)

Bramki: Lutostański 10’, Żabiuk 20’, Skok 37’ – Zyśk 66’.

AP Jagiellonia: Jasionek – Ubermanowicz (90’ Siemieniuk), Parzonko, Matysik, Mabiala (80’ Obidziński) – Żabiuk (90’ Sękulski), Piórkowski, Mościcki – Skok (67’ Stec), Lutostański (46’ Romanowski) , Dąbrowski (90’ Kożuchowski).

Jagiellonia: Materna (46’ Maliszewski) – Żero (73’ Kajewski), Kalinowski, Prószyński, Cylwik (46’ Kiszko) – Latuszek, Stypułkowski (75’ Ostrowski), Łokić – Abramowicz, Zyśk, Szmidt (73’ Dziermański).