18 11.20 16:21
Nowszy wpisStarszy wpis

Baraże o CLJ U-17: Porażka w pierwszym meczu

Porażką 2:3 Jagiellończyków z rocznika 2005 zakończyła się pierwsza barażowa potyczka o awans do Centralnej Ligi Juniorów U-17. W środę przy Elewatorskiej Żółto-Czerwoni musieli uznać wyższość Stomilu Olsztyn.

Oba zespoły okazały się najlepsze w jesiennych zmaganiach juniorów młodszych w ligach wojewódzkich i właśnie dzięki temu zmierzyły się w barażach. Jagielloński rocznik 2005 musiał stanąć w szranki, rywalizując z zespołem Stomilu, złożonym w głównej mierze z zawodników o rok starszych. Niestety, w środę na nic zdały się nawet wzmocnienia piłkarzami z rocznika 2004 Żółto-Czerwonych. Mowa w tym przypadku o bramkarzu – Jakubie Jasionku, Michale Mościckim, Miłoszu Matysiku i Kacprze Skoku. Przewaga fizyczna Stomilu w wielu fragmentach meczu była aż nadto widoczna. Zaczęło się jednak dosyć dobrze dla podopiecznych Hermesa i Łukasza Tupalskiego.

Już w czwartej minucie wspomniany wyżej Matysik, zazwyczaj występujący w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów U-18, wykazał się największym sprytem w polu karnym rywala i to właśnie on jako pierwszy skierował piłkę do bramki olsztynian.

W kolejnych fragmentach meczu piłkarze Stomilu zepchnęli do defensywy Jagiellończyków, ale przez pewien czas defensywa Żółto-Czerwonych spisywała się bez zarzutu. Były też okazje do podwyższenia rezultatu przez białostoczan. Między 20. a 30. minutą rywalizacji Jaga stworzyła trzy dogodne szanse do zdobycia bramki. Dwukrotnie pojedynek z bramkarzem gości przegrał bardzo aktywny tego dnia Mateusz Kowalski, ponadto spudłował Jakub Demiańczuk. Ten ostatni w 32. minucie trafił nawet do siatki, ale napastnik Żółto-Czerwonych był na pozycji spalonej w momencie, gdy dobijał strzał Kowalskiego.

Chwilę później niewykorzystane okazje się zemściły. Jagiellończycy stracili gola po poważnym błędzie naszej defensywy. W zamieszaniu podbramkowym piłkarz Stomilu z bliska umieścił piłkę w siatce. Zaraz potem mogła być jednak szybka riposta Jagi, ale Kowalski przegrał trzeci pojedynek z golkiperem gości.

W 39. minucie z kolei piękny strzał Demiańczuka zza pola karnego wylądował na spojeniu słupka z poprzeczką bramki Stomilu i tej okazji też mogliśmy żałować. Tym bardziej, że chwilę później straciliśmy drugą bramkę. Po bardzo ładnym strzale zawodnika przyjezdnych przegrywaliśmy 1:2 i takim rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona rywalizacji.

Na drugą część meczu Jagiellończycy wyszli bardzo zmotywowani, ale przeciwnicy odpowiedzieli dokładnie tym samym. Stomil nie był schowany za podwójną gardą, tylko dążył do podwyższenia rezultatu. Niestety, tak się stało w 50. minucie, kiedy straciliśmy trzecią bramkę. Defensor Żółto-Czerwonych dał się przepchnąć napastnikowi Stomilu, a ten z zimną krwią pokonał bezradnego Jasionka.

Przeciwnicy cieszyli się z dwubramkowego prowadzenia jednak tylko chwilę. W 53. minucie Matysik został sfaulowany w polu karnym, a do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł sam poszkodowany. Miłosz pewnie wykorzystał jedenastkę i przegrywaliśmy już tylko 2:3.

Kolejne minuty to szanse z obu stron. Zaraz po golu kontaktowym, Jagiellończyków uratowała poprzeczka po strzale zawodnika Stomilu, a chwilę później piłkarz gości spudłował będąc kilka metrów od naszej bramki. Mogliśmy odetchnąć.

W 64. minucie Michał Mościcki mógł być autorem wyrównującego trafienia, ale pomocnik Jagi chybił uderzeniem lewą nogą z pola karnego. Zaraz potem dobrze z kolei interweniował Jasionek, ratując białostoczan przed stratą trzeciej bramki.

W 70. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał kapitan Jagiellończyków – Dominik Kobus. Musieliśmy zatem grać w osłabieniu. Zaraz potem po groźnej, płaskiej centrze rezerwowego Krystiana Gryglaka olsztynianie wybili piłkę ze swojego pola karnego.

W 76. minucie mógł być remis. Inny zmiennik w Żółto-Czerwonych szeregach – Szymon Morawski płaskim uderzeniem zza pola karnego trafił jednak tylko w słupek.

W 85. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany także zawodnik Stomilu. Końcówkę graliśmy więc po dziesięciu. Arbiter środowej potyczki doliczył do rywalizacji aż siedem minut, a zatem mogliśmy oczekiwać bardzo emocjonującej końcówki.

Tak właśnie było, bo po jednym z dośrodkowań w pole karne olsztynian, bliski strzelenia wyrównującego gola, a przy okazji skompletowania hat-tricka, był Matysik. Niestety, piłka po uderzeniu głową Miłosza nie znalazła drogi do bramki Stomilu. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gości 3:2.

Przegrana Jagiellończyków w pierwszym spotkaniu barażowym mocno komplikuje sytuację Żółto-Czerwonych w kontekście walki o promocję do CLJ U-17.

O komentarz do środowej rywalizacji poprosiliśmy jednego z trenerów jagiellońskiego rocznika 2005 – Łukasza Tupalskiego:

– Podejrzewaliśmy, że środowy mecz będzie miał podobny przebieg, a więc dużo walki i gra rywala prostymi środkami. Zabrakło nam przede wszystkim zimnej krwi pod bramką przeciwnika, bo mieliśmy swoje sytuacje. Popełniliśmy też za dużo błędów własnych, niewymuszonych strat, niepotrzebnie prowokowaliśmy stałe fragmenty gry dla rywala, który w tym elemencie był groźny. Kulała nasza gra w linii defensywnej, bo przeciwnik zbyt często dochodził do dogodnych sytuacji. Często po długich zagraniach z pominięciem drugiej linii, zbierali drugie piłki, po czym robiło się bardzo niebezpiecznie. Jest jeszcze drugi mecz i nie wszystko stracone. Zdajemy jednak sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Mamy nadzieję, że uda się odwrócić losy rywalizacji. Całą rundę jesienną w lidze wojewódzkiej graliśmy z zawodnikami o rok starszymi więc to nie była dla nas nowość. Jednak żaden z rywali nie grał tak agresywnie i zdecydowanie jak Stomil. Chłopcy nie byli przyzwyczajeni do takiej intensywności i agresywności ze strony przeciwnika. Przed nami jednak drugi mecz i musimy zrobić wszystko, by odrobić straty z Białegostoku – zakończył szkoleniowiec.

Zapis wideo z tego meczu jest TUTAJ.

Baraże o awans do Centralnej Ligi Juniorów U-17 (pierwszy mecz)

Jagiellonia Białystok SSA (2005) – Stomil Olsztyn 2:3 (1:2).
Bramki dla Jagiellonii: Matysik 4′, 53′- karny

Jagiellonia: Jakub Jasionek – Dawid Hinz (70′ Szymon Morawski), Krystian Mantur (46′ Krystian Gryglak), Dominik Kobus, Maciej Kuć, Miłosz Matysik, Bartłomiej Krasiewicz, Michał Mościcki (70′ Dawid Koc), Mateusz Kowalski, Wiktor Bryks (66′ Kamil Andrzejkiewicz), Jakub Demiańczuk (46′ Kacper Skok).

Rewanż 22.11 (niedziela) o godz. 10:30 w Olsztynie.