12 09.20 14:28
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ U-15: Pierwsza porażka w sezonie

Porażką zakończyło się sobotnie wyjazdowe spotkanie chłopców z rocznika 2006, rywalizujących w Centralnej Lidze Juniorów U-15. Młodzi Jagiellończycy musieli uznać wyższość zawodników Legii Warszawa, którym ulegli 0:2. Dla „Żółto-Czerwonych” to pierwsza ligowa porażka w tym sezonie.

Przed spotkaniem szkoleniowiec białostoczan, Przemysław Papiernik, mówił o chęci sprawdzenia drużyny na tle silnego rywala, jakim bez wątpienia są warszawianie. Wynik był kwestią drugorzędną, chodziło bardziej o pokazanie dobrego i skutecznego futbolu w starciu z jednym z najmocniejszych przeciwników w ligowej stawce. Mecz od początku był bardzo zacięty. Obie ekipy stwarzały sobie okazje pod bramkami rywali, ale brakowało konkretów. Raz za razem zawodnicy gospodarzy i gości szturmowali defensywę oponentów, nie potrafiąc jednak udokumentować swoich aspiracji. W 20. minucie przyszedł pierwszy cios dla Jagi, jednak nie w postaci trafienia Legionistów. Boisko, z powody urazu, musiał opuścić podstawowy bramkarz, Miłosz Piekutowski. Między słupkami zastąpił go Jakub Suchocki, który kilka chwil po zameldowaniu się placu gry musiał skapitulować. W 24. minucie pokonał go Tomasz Rojkowski, który dał „Wojskowym” prowadzenie. Ten sam zawodnik podwyższył wynik meczu tuż przed przerwą, strzelając drugiego gola. Jak się później okazało, mimo jeszcze większej liczby jagiellońskich sytuacji oraz o wiele bardziej wyrównanego starcia w drugiej połowie, był to ostatni akcent bramkowy w tym spotkaniu. Gospodarze wygrali 2:0, a „Żółto-Czerwoni” musieli pogodzić się z pierwszą porażką w sezonie.

Komentarz do meczu opiekuna Jagiellończyków, Przemysława Papiernika

– Mimo przegranej uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie. Biorąc pod uwagę możliwości i potencjał naszego zespołu na ten moment, to zagraliśmy całkiem przyzwoicie. W wielu momentach próbowaliśmy, co nam wychodziło, grać pod presją przeciwnika, zdobywać teren, kreować akcje ofensywne, sytuacje bramkowe. Na przestrzeni całego meczu to jednak Legia okazała się lepsza, wykorzystując nasze nieliczne i małe błędy,  które w pierwszej połowie zamieniła na dwa gole. Po zmianie stron było podobnie, ale pocieszające jest to, że jeśli chodzi o klarowne sytuacje, to mieliśmy ich więcej od przeciwników, którzy jednak z gry była lepsza, skuteczniej utrzymywała się przy piłce. Niemniej, ja jestem zadowolony. Nie chcę mówić, że jestem bardzo zadowolony, ponieważ o to trudno po porażce, ale wyjeżdżamy stąd z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Chłopcy dali z siebie wszystko, pod tym względem nie mamy żadnych zastrzeżeń. Czasem brakowało nam jakości, szczególnie w przedniej formacji, ale wielokrotnie graliśmy fajnie w piłkę. Mimo porażki chłopakom należą się brawa.

Swój kolejny ligowy mecz Jagiellończycy z rocznika 2006 rozegrają już za tydzień. Zmierzą się wtedy, na własnym obiekcie, z Widzewem Łódź.

5. kolejka Centralnej ligi Juniorów U-15

Legia Warszawa S.A. – Jagiellonia Białystok SSA (2006) 2:0 (2:0), 12.09.2020r..

Jagiellonia: Piekutowski (Suchocki 20′) – Czarniecki, Ociepski (Wasiluk 65′), Rusiłowicz, Pankiewicz (Kondraciuk 60′), Stypułkowski, Cholewa (Kozłowski 65′), Drygiel (Pawelczyk 55′), Trzciński (Mazurek 40′), Chilmon, Łupiński (Andruszkiewicz 40′).