16 11.20 09:38
Nowszy wpisStarszy wpis

CLJ U-15: Podsumowanie rundy jesiennej

W miniony weekend zakończyła się runda jesienna w grupie A Centralnej Ligi Juniorów U-15, w której rywalizowali piłkarze Jagiellonii Białystok SSA (2006). „Żółto-Czerwoni” zajęli na koniec zmagań 3. miejsce w tabeli za plecami Legii Warszawa i Escoli Varsovia. Z tej okazji, w dłuższej rozmowie z trenerem tego rocznika Przemysławem Papiernikiem, podsumowaliśmy niedawno zakończone rozgrywki.

– Trenerze, zacznijmy od pytania o progres poczyniony przez chłopców w minionej rundzie. Postęp w którym z elementów gry cieszy najbardziej?

Przemysław Papiernik, trener Jagiellonii Białystok SSA (2006). – Organizacja gry w ataku to jest z pewnością aspekt, który bardzo poprawiliśmy. Minioną rundę możemy podzielić na kilka faz. Początek mieliśmy bardzo udany, zanotowaliśmy serię czterech zwycięstw, a później graliśmy w kratkę. Zdarzył nam się słabszy mecz z Pruszkowem, gdzie przegraliśmy. W rundzie jesiennej wyglądało to tak, że na początku mieliśmy wszystko pod kontrolą, a później zdarzały nam się słabsze mecze. To jest piłka młodzieżowa, tutaj trudno wszystko przewidzieć. Czasami o obliczu gry w danym spotkaniu decyduje dyspozycja dnia, koncentracja. Trzeba pamiętać o tym, że my staramy się nie nakreślać chłopakom celów czysto wynikowych. Staramy się realizować nasze małe cele treningowe, poprzez pokazanie tego w meczach ligowych.

– Było o pozytywach, to teraz o negatywach. Nad jakim aspektem gry chłopcy będą musieli w najbliższym czasie pracować intensywniej niż nad innymi?

– Patrząc na rozgrywki, to jako zespół nie strzeliliśmy za dużo goli. Uważam, że musimy poprawić samą skuteczność w wykończeniu sytuacji. Patrząc na inne drużyny zdobyliśmy stosunkowo niedużo bramek, zatem na warsztat trzeba wziąć finalizację akcji ofensywnych. Kreowanie nam w miarę wychodziło. Trafiały się oczywiście mecze, kiedy stwarzaliśmy niewiele sytuacji, natomiast na przestrzeni całej rundy mieliśmy tych sytuacji sporo. Pracować musimy nad samym wykończeniem. Skupić będziemy się chcieli również nad przejściem do gry trójką obrońców. Do tej pory graliśmy czwórką, a w ataku przechodziliśmy do trójki. Teraz chcemy skupić się głównie na grze trójką w obronie.

– Mówi trener o tym, że jego podopieczni nie strzelali za wiele goli. Spoglądając na tabelę widać, że Jaga ma strzelonych 25 goli, tyle samo co Polonia Warszawa, co jest czwartym rezultatem w lidze pod tym względem. Warto natomiast zwrócić uwagę na inną statystykę. Chłopcy zawsze grają bezkompromisowo, bowiem zanotowali bilans dziewięciu wygranych i pięciu porażek, ani razu nie remisując. Albo wszystko, albo nic.

– Tak, to było zauważalne. Taki stan rzeczy wynika z tego, że dla nas nie ma znaczenia czy gramy z zespołem teoretycznie słabszym czy teoretycznie silniejszym, jak Escola czy Legia. Zawsze staramy się grać ofensywnie. Wiadomo, że z mocnymi zespołami nie zawsze się udaje. Z Legią zagraliśmy tak, jak pozwalał nam przeciwnik, którego klasę musimy docenić. Czasami, ze względu na nasze na wskroś ofensywne nastawienie, zapominaliśmy o grze obronnej. To powodowało, że albo wygrywaliśmy, albo przegrywaliśmy. Nie zmienialiśmy w zasadzie nic, bez względu na to czy prowadziliśmy czy przegrywaliśmy. Nie skupialiśmy się bardzo na obronie i z tego wynikały te wyniki. To nie było celowe. Nasz styl gry, nastawiony na atakowanie, powodował, że momentami się otwieraliśmy i traciliśmy bramki. Kiedy jednak złapaliśmy już pewny rytm, to mecze przychodziły nam może nie tyle, ile je po prostu wygrywaliśmy.

– W kadrze drużyny nastąpiło, zarówno przed jak i w trakcie rundy, kilka zmian. Jak nowi zawodnicy wkomponowali się w zespół?

– To zawsze jest proces. Kiedy przychodzą nowi zawodnicy, to zawsze potrzebują czasu, żeby odpowiednio wkomponować się w zespół. Dwóch zawodników dołączyło do nas w trakcie jej trwania. Mam na myśli Janka Faberskiego i Maksa Koja. Uważam, że nowi zawodnicy w większości zaprezentowali się z dobrej strony, jesteśmy z nich zadowoleni. Na szczegółową analizę przyjdzie jeszcze czas. Chciałby zaznaczyć, że w stosunku do innych drużyn z naszej Akademii, w tym roczniku przeprowadziliśmy świadomie tylko kilka transferów. Uważamy, że grupa zawodników z naszego miasta i okolic prezentuje naprawdę wysoki poziom, a jeżeli tak nie jest, to staramy się tych graczy „wyciągnąć”. W tym zespole jest fajna równowaga pomiędzy chłopakami z zewnątrz i naszymi chłopakami.

– Kolejne pytanie również o kadrę zespołu. Czy przewidywane są jakieś roszady w zespole z rocznika 2006 w najbliższym czasie?

– Trudno powiedzieć. Jeżeli któryś z naszych zawodników miałby awansować wyżej, to ja bym sobie tego życzył. Nie chodzi nam o to, żeby mieć zespół na ten moment. Jeżeli ktoś ma okazję grać w roczniku wyższym, to niech to robi i się rozwija. Trzeba patrzeć szerzej, nie tylko na wynik drużyny w danym momencie. Na tę chwilę nie było jeszcze żadnych przymiarek. Kończyły się rozgrywki U-17, trwają U-18. To wszystko jest do oceny trenerów, również tych prowadzących starsze roczniki. Jeżeli będzie taka potrzeba, jeżeli będziemy wiedzieć, że zawodnik realnie będzie mógł wiosną grać w roczniku starszym, to ja mogę się tylko cieszyć. Jeżeli lider odchodzi, ponieważ zakładamy, że osoba idąca do starszego rocznika była u nas liderem lub jednym z liderów, to wtedy musimy wykreować kolejnego lidera, co też jest fajne.

– Na sam koniec pytanie o plany meczowe. Runda za nami, ale grania zapewne nie kończycie i czekają was mecze towarzyskie.

– Dokładnie. Dla nas okres ligowy zakończył się niedzielnym meczem z Escolą, natomiast jeśli chodzi o proces szkoleniowy to nic się nie zmienia. Cały czas trenujemy, podnosimy swoje umiejętności. Będziemy się oczywiście starali, żeby każdy mikrocykl był zamknięty jakimś meczem kontrolnym. Powoli takie mecze planujemy. Przed startem ligi powiedziałem, że super będzie, jeżeli w dzisiejszych czasach nasza liga zostanie ukończona. Udało się i wierzę, że plany które mamy na najbliższe tygodnie zostaną zrealizowane, dzięki czemu będziemy mogli się cieszyć z treningów i meczów sparingowych.