12 02.20 14:51
Nowszy wpisStarszy wpis

Przygotowania AP Jagiellonii 2007

Jesienią piłkarze AP Jagiellonii z rocznika 2007 bez trudu zostali najlepszą drużyną województwa w lidze młodzików. Podopieczni Rafała Muczyńskiego i Andrzeja Kurzyny zdobyli komplet punktów, wygrywając rozgrywki w cuglach. Nie inaczej powinno być wiosną. Obecnie zespół podnosi umiejętności podczas zimowych gier kontrolnych.

– Na tę chwilę gramy w kategorii młodzików D1, a więc rywalizujemy ośmioma zawodnikami w polu oraz bramkarzem. Jesienią wygraliśmy wszystkie spotkania, choć trzeba przyznać, że poziom ligi wojewódzkiej nie jest najwyższy. Z mojej perspektywy chłopcy robią jednak postępy, choć brakuje nam meczów, w których rywal byłby w stanie nawiązać z nami równorzędną walkę – mówi Rafał Muczyński, trener AP Jagiellonii 2007. – Tylko dwa razy w poprzedniej rundzie goniliśmy wynik, ale zadanie nie należało do trudnych. Z Orłem Kolno ostatecznie wygraliśmy 3:1, a z Olimpią Zambrów mimo dwubramkowej straty, zwyciężyliśmy aż 7:2. Z racji tego, że poziom nie jest wysoki, rozgrywamy w międzyczasie turnieje z silnymi drużynami z kraju, przykładowo z grupy Big 6. Wtedy mamy okazję sprawdzić swoje umiejętności w fajnych, wyrównanych meczach z zespołami na naszym poziomie, albo silniejszymi. Takie spotkania mają większą wartość – podkreśla.

Młodzi Jagiellończycy mierzą się z wymagającymi drużynami w celu poprawy swoich umiejętności. W rozgrywkach ligowych nie mają sobie równych. – We wrześniu mieliśmy okazję sprawdzić się w silnie obsadzonym turnieju w Brzegu Dolnym. Zajęliśmy drugie miejsce. Tam musieliśmy dawać z siebie 100 procent w każdym meczu. Pod koniec roku mieliśmy jeszcze turniej wieku biologicznego w Płocku, w którym uczestniczyły m.in. akademie Arki Gdynia, Lechii Gdańsk, Legii Warszawa czy Wisły Płock. Podobny turniej rozegramy 29 lutego w Warszawie. Mecze będą rozgrywane w formule każdy z każdym, tyle że już po 11 zawodników – informuje Muczyński.

Do końca marca Jagiellończycy mają zaplanowane mecze sparingowe, wyjazd na turniej wieku biologicznego do Warszawy, w planie jest także organizacja turnieju towarzyskiego dla naszych najsilniejszych akademii partnerskich. Zawody odbędą się w ośrodku przy Elewatorskiej.
– Mamy określony plan treningów przed rundą wiosenną, skupiamy się na szczegółach, które chcemy udoskonalić. Chłopcy robią postępy, a przed tą rundą dołączył do nas także nowy zawodnik. Jest nim Michał Biernat z Pogoni Łapy, który najczęściej rozgrywa spotkania w roli środkowego pomocnika. Rozmawiamy też z innymi zawodnikami, jeden na pewno dołączy do nas we wrześniu, być może dojdzie także chłopak z Białegostoku. Na pewno będziemy chcieli wzmocnić się i zwiększyć rywalizację, bo to przyspieszy rozwój graczy. W kolejnym sezonie zagramy już w lidze wojewódzkiej trampkarzy, gdzie gra się jedenastkami na pełnowymiarowych boiskach, przy dużych bramkach. Na niektórych treningach i przy okazji sparingów też staramy się już niektóre elementy wdrażać pod kątem gry w nowej lidze – zaznacza szkoleniowiec.

Żółto-Czerwoni rozgrywają sparingi z silnymi drużynami. – Przed końcem roku na pełnowymiarowym boisku zagraliśmy z warszawską Legią, a na początku stycznia z Varsovią. Oba mecze przegraliśmy, co nie zmienia faktu, że były to bardzo wartościowe gry kontrolne. Dla nas był to test, bo wcześniej nie graliśmy zbyt często w takim ustawieniu z jedenastoma zawodnikami. Pojawiały się błędy indywidualne, w kryciu czy wyprowadzeniu piłki, ale to nieuniknione. Legia, która jest jedną z najlepszych drużyn, obnażyła nasze braki – kontynuuje Muczyński.

W styczniu Jaga mierzyła się podczas gier kontrolnych jeszcze z rówieśnikami z Escoli Varsovii (2:0), natomiast w drugim tygodniu ferii trenowali na własnych obiektach. Wtedy zmierzyliśmy się dwukrotnie z Orłem Kolno i raz z naszym rocznikiem 2008. – Pierwszy sparing z Orłem wygraliśmy 10:1, drugi zremisowaliśmy 3:3. Tego samego dnia popołudniu wygraliśmy 3:2 z naszym rocznikiem 2008. W miniony weekend zaś mierzyliśmy się z ŁKS-em Łomża, z którym graliśmy trzy razy po 30 minut. Wygraliśmy 16:3 po bardzo dobrym meczu w naszym wykonaniu – informuje.
– Generalnie wszyscy zwodnicy robią postępy, ale indywidualnie mogę wyróżnić niektórych chłopaków. Ostatnio na Zimową Akademię Młodych Orłów powołanie otrzymał Jakub Jaroszuk. Kuba w minioną niedzielę wrócił ze zgrupowania, na którym pokazał się z bardzo dobrej strony. Trenerzy bardzo go chwalili. Na uwagę na pewno zasługuje Oskar Pietuszewski, który jest z rocznika 2008, ale na co dzień gra i trenuje u mnie. Strzela dużo goli i robi różnicę na boisku – zaznacza Muczyński.