11 03.20 09:04
Nowszy wpisStarszy wpis

IV liga. Wojciech Kobeszko: Rywale nam nie odpuszczą

Zdajemy sobie sprawę, na którym jesteśmy miejscu. Chcę jednak podkreślić, że to nie będzie łatwa runda dla nas, bo przeciwnicy na pewno nam nie odpuszczą – mówi trener drugiego zespołu Jagiellonii Białystok Wojciech Kobeszko przed zbliżającą się inauguracją rundy wiosennej IV ligi.

Czy podczas zimowego okresu przygotowawczego zrealizowaliście to, co sobie zakładaliście?

Przygotowania zimowe były dla nas dosyć trudne. Mieliśmy do dyspozycji w większym wymiarze czasowym około 12-13 zawodników, którzy regularnie z nami trenowali. Kiedy doszły urazy, nie raz ćwiczyło tylko 10 osób, albo mniej. Często była rotacja zawodników, jeśli chodzi o zawodników testowanych. Mieliśmy dużo zawodników testowanych pod kątem przydatności do pierwszego zespołu. To trochę utrudniało nam przygotowania. W dużej mierze jednak to, co sobie założyliśmy, zrealizowaliśmy. Niestety, Kontuzje nie ułatwiały nam zadania. Na treningach często musieliśmy realizować małe gry.

Wasze przygotowania do ligowej wiosny z pewnością były inne w porównaniu do pozostałych drużyn.

Przede wszystkim pod tym względem, że nasza kadra na treningach była bardzo wąska, ale bez wątpienia będzie większa na mecze. Podczas spotkań będziemy korzystać z zawodników pierwszego zespołu, a niekiedy także z juniorów. Zobaczymy jakie będą efekty. Rozegraliśmy sporo sparingów, które pokazały, że jesteśmy jeszcze bardzo nierówni. Potrafimy przeplatać bardzo dobre mecze ze słabszymi spotkaniami. Wiązało się to z płynnością i niekiedy zupełnie innym ustawieniem na boisku. Potrafiliśmy wygrywać i przegrywać wysoko gry kontrolne. Uważam jednak, że ani zwycięstwa, ani porażki w sparingach nie oddają miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj i na co nas stać. Uważam, że stać nas na dużo więcej.

Jak dużą wagę przywiązujesz do wyników gier kontrolnych?

Brak ustabilizowanego składu powodował, że wyniki sparingów były rożne. Do samych rezultatów nie podchodzę w sposób nadgorliwy. One dzisiaj nie mają żadnego znaczenia, bo wszystko będzie zweryfikowane w rozgrywkach ligowych. Podczas przygotowań mieliśmy sporo urazów, nawet około 6-7 zawodników Jagiellonii. Przy wsparciu pierwszego zespołu ta kadra pierwszego zespołu będzie na pewno szersza i będziemy mieli większe pole manewru. Znamy swoje miejsce w szeregu. Rezerwy są przedłużeniem pierwszego zespołu. W związku z tym, pierwszeństwo zawsze będą mieli zawodnicy, którzy potrzebują gry. Życzyłbym sobie profesjonalnego podejścia z ich strony.

Czy w drużynie zaszły zmiany kadrowe?

Po rundzie jesiennej drużynę opuścił Jakub Polkowski. W porównaniu do jesieni wrócili z wypożyczenia Mateusz Nikołajuk i Maciej Bortniczuk. Nowego klubu nie znalazł sobie również Paweł Olszewski, więc on także do nas dołączył i trenuje z nami.

Jak oceniasz podejście poszczególnych graczy do zajęć w okresie przygotowawczym? Czy z kogoś jesteś szczególnie zadowolony?

Nie mam większych zastrzeżeń do graczy, aczkolwiek uważam, że w niektórych momentach możemy dać z siebie więcej. Powinno być większe parcie na swoje doskonalenie. Kiedy pierwszy zespół wrócił z Turcji, mogliśmy już od czasu do czasu przy okazji sparingów posiłkować się zawodnikami z pierwszego zespołu, bądź juniorami. Wydaje mi się, że za chwilę nasza kadra odpowiednio się ukształtuje, mimo urazów.

Po rundzie jesiennej zajmujecie pierwsze miejsce w tabeli IV ligi. Wiosną to w was należy upatrywać faworyta rozgrywek.

Zdajemy sobie sprawę, na którym jesteśmy miejscu. Chcę jednak podkreślić, że to nie będzie łatwa runda dla nas, bo przeciwnicy na pewno nam nie odpuszczą. Zwróćmy uwagę, że choć wygraliśmy 13 spotkań z 15, to mamy tylko trzy punkty przewagi nad drugim w stawce Turem Bielsk Podlaski. Na pewno groźna będzie też Wissa Szczuczyn, która może mocno nas naciskać.

Na pewno mobilizacja na starcia akurat z wami, będzie szczególna.

Już jesienią dało się to odczuć, ale to bardzo dobrze. Dla nas to większe wyzwanie i oby tylko zdrowie dopisywało, wtedy na pewno będzie nas stać na zwycięstwo w każdym meczu. Z każdym rywalem graliśmy jesienią, więc wiemy, na co ich stać. Na pewno nie raz ma znaczenie, w jakim składzie zmierzymy się z danym przeciwnikiem i kto z nami trenuje. Na pewno przy wsparciu zawodników z pierwszego zespołu mamy większe pole manewru i jesteśmy silniejsi. Z drugiej strony wtedy przeciwnik bardziej się mobilizuje i często rywalizacja na boisku jest dużo trudniejsza. Rywal każdy mecz z nami traktuje jak duże wyzwanie. Na inne zespoły nikt tak się nie mobilizuje, jak na nas. Z drugiej strony to część grania w piłkę, więc oczekuję od zawodników odpowiedniego podejścia.

Pewnym utrudnieniem dla was może być fakt, że rozgrywki pierwszego zespołu kończą się 17 maja, a wy gracie aż do 20 czerwca.

Z pewnością od pewnego momentu nie będziemy mogli już korzystać z wszystkich zawodników pierwszego zespołu. Mam nadzieję jednak, że część młodych zawodników, która nie będzie grać dużo wiosną, nas wesprze. Gramy o miesiąc dłużej, więc bardzo możliwe, że przy wąskiej kadrze będziemy potrzebowali wsparcia.

Wyniki zimowych sparingów Jagiellonii II:

– Promień Mońki (IV liga) 10:0
– Tur Bielsk Podlaski (IV liga) 5:3
– Ruch Wysokie Mazowieckie (III liga) 1:7
– KS Wasilków (III liga) 4:1
– Znicz Biała Piska (III liga) 1:2
– Olimpia Zambrów (III liga) 1:5
– KS Troczyn (Klasa okręgowa) 1:0