17 12.20 14:53
Nowszy wpisStarszy wpis

Podsumowanie piłkarskiej jesieni rezerw

Piłkarze Jagiellonii II Białystok zakończyli jesienne zmagania w rozgrywkach trzeciej ligi, grupy I. Podopieczni Wojciecha Kobeszki rozegrali 15 spotkań, w których zgromadzili 25 punktów. Taki dorobek sytuuje Żółto-Czerwonych na 13. miejscu w tabeli, ale pamiętajmy, że Jagiellończycy mają aż trzy zaległości meczowe do nadrobienia. Ponadto, białostoczanie awansowali do ćwierćfinału Okręgowego Pucharu Polski.

W sierpniu Żółto-Czerwoni przystąpili do bieżącego sezonu jako beniaminek trzeciej ligi. Trener Kobeszko podkreślał, że dla jego zespołu poprzeczka zostanie zawieszona zdecydowanie wyżej w porównaniu do tego, z czym rezerwy Jagi miały do czynienia w ubiegłej kampanii na poziomie czwartej ligi.

– Kadrę chcemy oprzeć na młodych zawodnikach, którzy ukończyli lub nadal kształtują się w Akademii Piłkarskiej Jagiellonii. Naszym zadaniem jest przygotowanie możliwie najlepszego zaplecza, aby młodzi, ograni już w piłce seniorskiej zawodnicy o odpowiednich umiejętnościach mogli wejść do pierwszego zespołu i rywalizować z powodzeniem o miejsce w składzie. Dlatego w III lidze chcemy ogrywać tych najbardziej wyróżniających się wychowanków Akademii – podkreślał przed startem sezonu szkoleniowiec rezerw.

Trener Kobeszko nie rzucał słów na wiatr, bo kadra Żółto-Czerwonych jesienią należała do najmłodszych w trzeciej lidze. Występowali w niej m.in. zawodnicy z roczników 2002, 2003, 2004, a nawet 2005. Czas pokazał, że jagiellońska młodzież zdała ten trudny egzamin pozytywnie, choć początki nie były łatwe. Już pierwsze kolejki nowego sezonu udowodniły, że przeskok z czwartej ligi podlaskiej do poziomu centralnego był bardzo duży. Na inaugurację Żółto-Czerwoni podejmowali Znicz Biała Piska i musieli uznać wyższość rywala, przegrywając 1:3. Kolejne spotkania to wyjazdowy remis z rezerwami Legii Warszawa 1:1 i niestety – następna gorzka pigułka, czyli porażka na swoim terenie z Huraganem Morąg 0:1. Bilans pierwszych trzech meczów to jeden remis i dwie porażki. Start sezonu nie należał do najłatwiejszych.

– Musimy trochę bardziej uwierzyć w siebie i pewne rzeczy, które robimy na boisku. Pracujemy nad tym, żeby być skuteczniejszym. Wierzymy, że zła karta się odwróci i zaczniemy regularnie punktować – mówił Wojciech Kobeszko.

Niekorzystną serię Żółto-Czerwoni zakończyli już w następnej serii gier w Skierniewicach, pokonując na wyjeździe tamtejszą Unię 2:1. Jak się później okazało, ta wygrana podbudowała białostoczan na tyle, że w trzech kolejnych meczach Jaga za każdym razem zostawiała rywali w pokonanym polu. Mówimy tu nie tylko o rozgrywkach trzeciej ligi, ale również o Okręgowym Pucharze Polski. Po triumfie w Skierniewicach przyszły zwycięstwa: 1:0 z KS Kutno przy Elewatorskiej, 2:1 z Olimpią Zambrów na wyjeździe i wysokie 16:0 we wspomnianym pucharze regionalnym z Hurtownią Krokus w ramach 1/16 finału.

Później do akcji wkroczył…koronawirus. Najpierw w obozie rywali, bo przełożone zostało domowe spotkanie 7. kolejki z Ruchem Wysokie Mazowieckie. Po nieco ponad tygodniu przerwy Żółto-Czerwoni wrócili na trzecioligowe boiska pod koniec września stając w szranki na wyjeździe z ekipą RKS-u Radomsku. Właśnie tam zakończyła się imponująca seria Jagi, która przegrała wyraźnie – 0:3. Kilka dni później Jagiellończycy poprawili sobie nastroje wyjazdową wygraną z Warmią Grajewo 5:1 w ramach 1/8 finału Okręgowego Pucharu Polski. Tym samym, podopieczni Wojciecha Kobeszki zapewnili sobie prawo gry w ćwierćfinale na wiosnę. Już dziś wiemy, że rywalem białostoczan będzie KS Śniadowo.

Początek października to chwilowa „przeprowadzka” na inne stadiony w celu odbycia meczów w roli gospodarza. To efekt decyzji trenera pierwszego zespołu – Bogdana Zająca, który w przerwie reprezentacyjnej chciał ograć kilku ze swoich podopiecznych właśnie w rezerwach. Polonię Warszawa drużyna Jagiellonii II podejmowała na Stadionie Miejskim w Zambrowie. Mecz zakończył się remisem 1:1. Tydzień później rezerwy w roli gospodarza zmierzyły się z Lechią Tomaszów Mazowiecki, ale już na Stadionie Miejskim w…Białymstoku. Starcie zakończyło się wysoką wygraną Żółto-Czerwonych 6:0.

Potem coraz więcej do powiedzenia miał koronawirus, przez który finalnie, a dokładnie w połowie października, cały kraj został zakwalifikowany do czerwonej strefy w kontekście zagrożenia epidemicznego. To oznaczało, że wszystkie obiekty sportowe w Polsce, w tym Ośrodek Szkoleniowy Jagiellonii Białystok przy ul. Elewatorskiej 4, były zamknięte dla publiczności. Do końca roku spotkania odbywały się bez udziału kibiców. W październiku z powodu zagrożenia epidemicznego w naszym zespole przełożono dwa spotkania rezerw. Mowa o wyjazdowym starciu z GKS-em Wikielec, którą to zaległość nadrobiono na początku listopada i domowym meczu z Pelikanem Łowicz, przełożonym na grudzień.

Kolejnym spotkaniem białostoczan była zatem wyjazdowa potyczka z Błonianką Błonie w ramach 11. kolejki. Powrót na ligowe boiska okazał się gorzki, białostoczanie ulegli bowiem w delegacji ekipie z województwa mazowieckiego 2:3. Tak zakończył się październik.

Początek listopada to powiew optymizmu, choć można było mieć obawy. Spotkanie z Błonianką zapoczątkowało serię meczów, rozgrywanych w bardzo krótkim odstępie czasu. W środę (04.11) Jagiellończycy zmierzyli się w zaległym starciu z GKS-em Wikielec, w sobotę (07.11) czekała ich rywalizacja z liderującą Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a w kolejną środę (11.11) potyczka z wiceliderem – Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Cztery mecze w dziesięć dni – to nie zdarza się często. Jak białostocki zespół zniósł trudy intensywnego początku listopada? Wzorowo!

Najpierw podopieczni Wojciecha Kobeszki zremisowali 2:2 na trudnym terenie w Wikielcu, następnie po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu pokonali w hali pneumatycznej przy Elewatorskiej lidera – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:1. W tym spotkaniu dwa gole dla gospodarzy strzelił Szymon Sobczak. Ten sam zawodnik był bohaterem kolejnej ligowej potyczki Jagi – w Nowym Dworze Mazowieckim. Rezerwy niespodziewanie zbiły w delegacji tamtejszy Świt 3:1 i znów dwa trafienia dorzucił Sobczak, który przed startem sezonu docelowo przymierzany był do „jedynki”.

Dobre nastroje w połowie listopada zmąciła epidemia koronawirusa, którą to Jagiellończycy odczuli najdotkliwiej w całej trzeciej lidze. Dosyć wąska kadra i duża liczba zachorowań spowodowały, że aż trzy kolejne potyczki – z Concordią Elbląg, Legionovią Legionowo i Ursusem Warszawa zostały przełożone. Dwa pierwsze już na przyszły rok, a ten ostatni – na początek grudnia.

Ostatni tegoroczny miesiąc to dwie, zaległe, ligowe potyczki rozegrane w ośrodku przy Elewatorskiej. 2 grudnia Żółto-Czerwoni zmierzyli się w spotkaniu 12. kolejki z Pelikanem Łowicz i wygrali to starcie 2:1. Trzy dni później (5 grudnia) podopieczni Wojciecha Kobeszki podzielili się punktami, remisując z Ursusem 2:2. Mecz z warszawianami zakończył ligowe granie Jagiellonii II Białystok w 2020 roku. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, w 15 meczach białostoczanie zgromadzili 25 punktów (siedem zwycięstw, cztery remisy, cztery porażki). Żółto-Czerwoni zajmują 13. miejsce w tabeli, przy aż trzech zaległościach do nadrobienia.

– Byliśmy zupełnie innym zespołem na początku rozgrywek, gdy zderzyliśmy się z trzecioligową rzeczywistością po awansie, niż pod koniec rundy. Teraz z przekonaniem mogę stwierdzić, że minionym półroczu spora grupa piłkarzy poczyniła duży progres i wielu zawodników dojrzało. W lidze seniorskiej graliśmy głównie młodzieżą i to należy podkreślić. Dla tych najmłodszych to było dobre przetarcie, bo obecna trzecia liga należy do bardzo wymagających rozgrywek. Pod koniec roku prezentowaliśmy dużą dojrzałość w grze i byliśmy powtarzalni w starciach z drużynami z czołówki – ocenia Wojciech Kobeszko, z którym porozmawialiśmy dłużej po zakończeniu tegorocznych zmagań, ale pełen zapis tej rozmowy zaprezentujmy już niebawem w oddzielnym artykule.

Sztabowi szkoleniowemu drugiego zespołu należą się za te osiągnięcia naprawdę duże brawa. Trenerzy Wojciech Kobeszko, Jan Pawłowski, Maciej Patyk, Piotr Grzybko, Grzegorz Arłukowicz, a także fizjoterapeuta Filip Jaworski wzorowo wywiązali się ze swoich obowiązków. Dodajmy, że wspomniany Pawłowski jesienią oprócz zadań szkoleniowych wziął na swoje barki także występy na boiskach trzeciej ligi, wspierając młodszych kolegów. Wysiłek, determinacja, mądrość, a przede wszystkim jakość okazały się kluczem do sukcesu, bo jesienny dorobek, przy wielu problemach kadrowych, za taki uznać właśnie należy.

Przypomnijmy, że w bieżącym sezonie rozgrywki trzeciej ligi toczą się w wyjątkowym systemie. Po rundzie zasadniczej, której finisz pierwotnie zaplanowano na ostatni weekend marca, tabela zostanie podzielona na dwie grupy. W mistrzowskiej (osiem drużyn) rywalizacja toczyć się będzie systemem mecz i rewanż, a w spadkowej (czternaście drużyn) zespoły rozegrają ze sobą po jednym meczu. Biorąc pod uwagę aż trzy zaległości do nadrobienia, obecna sytuacja rezerw Jagiellonii wydaje się być bardzo przyzwoita. Tym bardziej, że strata do ósmego w tabeli Pelikana wynosi tylko cztery punkty. Wciąż zatem wszystko jest możliwe.

Wyniki w trzeciej lidze 2020/2021:

Jagiellonia II Białystok – Znicz Biała Piska 1:3 (Twarowski)
Legia II Warszawa – Jagiellonia II Białystok 1:1 (Pankiewicz)
Jagiellonia II Białystok – Huragan Morąg 0:1
Unia Skierniewice – Jagiellonia II Białystok 1:2 (Toporkiewicz, Matus)
Jagiellonia II Białystok – KS Kutno 1:0 (Mas)
Olimpia Zambrów – Jagiellonia II Białystok 1:2 (Matus, Mas)
Jagiellonia II Białystok – Ruch Wysokie Mazowieckie (przełożony 27 lutego 2021 r.)
RKS Radomsko – Jagiellonia II Białystok 3:0
Jagiellonia II Białystok – Polonia Warszawa 1:1 (br. samobójcza)
Jagiellonia II Białystok – Lechia Tomaszów Mazowiecki 6:0 (Pankiewicz, Lopez, Sobczak, Toporkiewicz, Matus, Wyjadłowski)
Błonianka Błonie – Jagiellonia II Białystok 3:2 (Bortniczuk, Huczko)
GKS Wikielec – Jagiellonia II Białystok 2:2 (Bortniczuk, Pawłowski)
Jagiellonia II Białystok – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:1 (Sobczak – dwie)
Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Jagiellonia II Białystok 1:3 (Sobczak – dwie, Jarmołowicz)
Jagiellonia II Białystok – Concordia Elbląg (przełożony na 10 marca 2021 r.)
Legionovia Legionowo – Jagiellonia II Białystok (przełożony na 6 marca 2021 r.)
Jagiellonia II Białystok – Pelikan Łowicz 2:1 (Twarowski, Sobczak)
Jagiellonia II Białystok – Ursus Warszawa 2:2 (Nawrocki, Twarowski)

Wyniki w Okręgowym Pucharze Polski:

1/16 finału: Hurtownia Krokus Białystok – Jagiellonia II Białystok 0:16 (Matysik – trzy, Karpiński – dwie, Wasilewski – dwie, Orpik, Jarmołowicz – dwie, Zyśk – trzy, Matus – dwie, Matras)
1/8 finału: Warmia Grajewo – Jagiellonia II Białystok 1:5 (Wasilewski – dwie, Bortniczuk – trzy)

Bramki dla Jagiellonii II w III lidze i Okręgowym Pucharze Polski 2020/2021:

6 – Szymon Sobczak
5 – Maciej Bortniczuk, Eryk Matus
4 – Mikołaj Wasilewski
3 – Maciej Twarowski, Miłosz Matysik, Radosław Zyśk, Jakub Jarmołowicz
2 – Szymon Pankiewicz, Krzysztof Toporkiewicz, Maciej Mas, Hubert Karpiński
1 – Mikołaj Nawrocki, Kamil Huczko, Fernan Lopez, Jan Pawłowski, Mateusz Wyjadłowski, Jakub Orpik, Hubert Matras, bramka samobójcza

Minuty piłkarzy Jagiellonii II w III lidze i Okręgowym Pucharze Polski 2020/2021:

1290 – Jan Majsterek
1192 – Jakub Płoszkiewicz
1141 – Eryk Matus
1045 – Szymon Pankiewicz
883 – Mikołaj Nawrocki
804 – Bartosz Bayer
787 – Szymon Sobczak
777 – Maciej Bortniczuk
675 – Kamil Huczko
650 – Jan Pawłowski
540 – Damian Węglarz
539 – Mikołaj Wasilewski
491 – Jakub Jarmołowicz
454 – Hubert Karpiński
412 – Krzysztof Toporkiewicz
374 – Szymon Jarosz
373 – Maciej Twarowski
360 – Xavier Dziekoński, Hubert Gostomski
282 – Kamil Sakowicz
270 – Hubert Matras
255 – Patryk Czerech
236 – Jakub Orpik
213 – Bartosz Bida, Gabor Żukowski
208 – Michał Kosikowski
180 – Bartłomiej Maliszewski
176 – Oliwier Wojciechowski
173 – Krystian Maciejuk
169 – Andrej Kadlec
164 – Mateusz Wyjadłowski
136 – Fernan Lopez
131 – Maciej Mas
119 – Miłosz Matysik
105 – Ivan Runje
90 – Jakub Jasionek, Paweł Olszewski
72 – Ariel Borysiuk
60 – Bogdan Tiru
45 – Bartłomiej Wdowik
42 – Jakub Lutostański
39 – Radosław Zyśk
20 – Błażej Żero, Aleks Włodarczyk
19 – Oskar Osipiuk
18 – Kacper Żarejko
10 – Arkadiusz Krysik, Kacper Szmidt